Osiedle Kozłówka jest położona w centralnym miejscu Legionowa, ale z każdej strony jest ono odcięte od reszty miasta torami kolejowymi.

Mieszkańcy, aby wyjść ze swojego osiedla mają jedną bezpieczną drogę. Jest to droga wraz z dwoma przejazdami kolejowymi, zlokalizowanymi w północnej części osiedla.

W jego południowej części, mieszkańcy używają dwóch dzikich przejść przez tory. Dzikich i niebezpiecznych. Ludzie ich jednak używają, aby skrócić sobie drogę o około 900 metrów.

Choć to niebezpieczne można ich zrozumieć.

Jedno z tych dzikich przejść prowadzi przez tory kolejowe na trasie Warszawa – Gdańsk, w stronę peronu nr 1 na stacji PKP Legionowo. Przejście to jest bardzo niebezpieczne, bo po torach, które przecina, poruszają się pociągi z bardzo dużą prędkością. Do tego część taboru kolejowego jest nowoczesna, a przez to cicha i może niestety zaskoczyć amatorów tego przejścia. W tym miejscu znajduje się tablica informująca o CZARNYM PUNKCIE KOLEJOWYM. Informuje ona o tym ile osób w tym miejscu zginęło i ile zostało rannych.

Myślę, że samo oznakowanie tego przejścia tablicą z zakazem przechodzenia przez tory to za mało. Odpowiednią budowlą, jaka powinna w tym miejscu powstać są ekrany dźwiękochłonne. Pełniłyby one jednocześnie dwie funkcje. Uniemożliwiałyby możliwość dostania się na tory oraz ograniczały hałas dochodzący do osiedla od poruszających się tędy pociągów.

Drugie z samowolnych przejść prowadzi przez dziurę w ogrodzeniu osiedla przez tor na trasie Legionowo – Wieliszew oraz bocznicę kolejową.

Należy doprowadzić do legalizacji tego przejścia poprzez wybudowanie pieszego przejścia przez tory wraz z chodnikiem do ulicy Szwajcarskiej. Przejście zlokalizowane w tym miejscu będzie stosunkowo bezpieczne, gdyż pociągi w tym miejscu poruszają się z niewielką prędkością a widoczność w obie strony jest stosunkowo duża. PKP PLK prawdopodobnie nie będzie widziało celowości tej inwestycji, w takim wypadku trzeba będzie dążyć do wybudowania tego przejścia ze środków Miasta. Bezpieczeństwo mieszkańców powinno być ważniejsze od sporów kto powinien to zrobić.

W tych okolicach jest jeszcze jeden szlak wydeptany przez mieszkańców.

Prowadzi on od osiedla w stronę pieszego przejścia przez tory, zlokalizowanego na wysokości ulicy Zygmunta Krasińskiego. Należałoby tam wybudować chodnik wraz z oświetleniem.